Wygrywamy z drużyną z Niebocka i dopisujemy kolejne 3pkt. Spotkanie głównie toczyło się pod nasze dyktando, choć mieliśmy też przestoje w grze co przeciwnik wykorzystał. Przed spotkaniem można było się spodziewać dużo twardej i brutalnej gry zwłaszcza po stronie gości, którzy słynęli z takie gry. Lecz w czasie dzisiejszego meczu tego nie było widać. Przyjezdni jak mieli piłkę to starali się coś stworzyć i nie grali bardzo ostro. Widać pracę Trenera Dąbrowieckiego, który po mimo krótkiego czasu pracy z drużyną zmienił mentalność zespołu....
4:2 (2:0) |
||
LKS Wesoła | Victoria Niebocko | |
1.Tomasz Osip (1 asysta)80"Paweł Żebrak
2.Damian Łukasiewicz
3.Mirosław Majda
4.Mariusz Drewniak
5.Dariusz Bober
6.Łukasz Brożek
7.Sławomir Wielgos
8.Witold Drewniak
9.Arkadiusz Lubas75"Piotr Kajdas
10.Kamil Barć
11.Patryk Pilecki (1 asysta)70"Wójcik Krzysztof
Już na początku spotkania wychodzimy na prowadzenie. Po wznowieniu gry przez Tomka Osipa piłka odbija się kilka krotnie i zmierza w światło bramki gości. Do biega do niej Pilecki i dopełnia formalności. Kolejną bramkę zdobywa Lubas po wyłożeniu od Pileckiego. Ogólnie gra w tej części głównie toczyła się na połowie przeciwnika. Czego wynikiem są sytuacje bramkowe mniej lub bardziej klarowne. Niestety bez efektu bramkowego.Goście od czasu do czasu też staraszyli. W ostatniej minucie 1 połowy aktywny Pilecki wychodzi sam na sam i w momencie strzału zostaje z tyłu sfaulowany. Rzut karny jest, lecz kartki dla sprawcy brak.Do karnego podchodzi nasz kapitan i w ostatnim momencie zmienia decyzje co do kierunku strzału, uderza lecz minimalnie niecelnie. Trudno najważniejsze że bez poważnej konsekwencji.2-0 do przerwy.
W drugiej połowie troszku mieliśmy przestoju w grze. Już na początku tracimy bramkę kontaktową. Ta sytuacja uskrzydla przyjezdnych,na jakiś czas przejęli incjatywę, lecz na szczęście dla nas nie doprowadzili do remisu. Po kilku minutowym naporze Viktori nasi wzięli się do pracy. Po jednej z akcji defensor gości zagrywa ręką i znów "wapno" Tym razem ciężar wziął na siebie Lubas, lecz również nie trafia z 11m. Ale wobec ofiarnej dobitki bramkarz jest już bezradny. Kibice miejscowych zapewne odetchnęli z ulgą. A 4 min póżniej już było 4-1. Gola zdobywa strzałem w krótki róg,chwilę wcześniej wprowadzony Krzysztof Wójcik który zastąpił Pileckiego. Po kilku minutach gości wykorzystują rozluźnienie naszej ekipy i zdobywają ładną bramkę. Wynik 4-2. Brawo Panowie za walkę, choć były momenty że nie szło, przetrzymaliśmy i mamy 3 oczka. Za tydzień bardzo ciężki wyjazd do Głębokiego....